Dzisiaj chciałabym powiedzieć trochę o pędzlach do makijażu. Obecnie na rynku mamy ich bardzo szeroki wybór, więc za niewielkie pieniądze możemy mieć całkiem przyzwoity zestawik. Wprawdzie nie jestem wizażystką, moją wiedzę czerpię głównie z internetu, rozmów z kosmetyczkami oraz własnych obserwacji, ale myślę, że na początek dobrze jest się zaopatrzyć w jeden lub dwa pędzelki by je wypróbować, zobaczyć jak będą się sprawować i czy warto zakupić więcej.
Uważam, że pędzle należą do tych rzeczy, które doceniamy bardzo szybko. Ułatwiają codzienny makijaż, który jest dużo trwalszy, kosmetyk możemy nałożyć równomiernie na twarz oraz jest dużo mniejsza szansa, że wyjdzie nam efekt "maski".
Oczywiście musimy nauczyć się jak ich odpowiednio używać, który pędzel jest do czego, a np. ładne cieniowanie wychodzi dopiero po jakimś czasie.
Nie możemy zapomnieć o ich regularnym czyszczeniu. Ja robię to raz w tygodniu, myję je żelem do mycia twarzy (są dostępne również specjalne preparaty, ale w moim przypadku żel sprawdza się idealnie). Oczywiście pędzel do podkładu oczyszczam po każdym użyciu.
Ja moich pędzli używam od około roku i nie wyobrażam sobie bez nich codziennego makijażu. Przy odpowiedniej pielęgnacji powinny służyć bardzo długo.
Zachęcam Was do zakupu i pozdrawiam cieplutko!
A.
I vice versa! Też będę obserwować, bo widzę że ciekawe rzeczy się tu dzieją:)
OdpowiedzUsuń