poniedziałek, 25 marca 2013

Pielęgnacja skórzanych butów.

Hej.

Kupno skórzanych butów to dla wielu osób poważny wydatek i inwestycja na lata. Warto więc zaopatrzyć się w kilka rzeczy, które sprawią, że przy odpowiedniej pielęgnacji nasze buty będą w świetnej kondycji przez wiele sezonów. Dzisiaj właśnie czyściłam swoje kozaki oraz Emu i pomyślałam, że pokażę Wam jakich preparatów używam aby zawsze były piękne ;)
Wiem, że istnieje spora liczba osób, które w tym momencie by mnie potępiły za kupowanie rzeczy wykonanych ze skóry. Rozumiem ten punkt widzenia i liczę się z możliwością krytyki, do której macie pełne prawo. Pragnę jednak przypomnieć, że z ekologicznego punktu widzenia to właśnie naturalna skóra jest przyjazna naszej planecie, rozkłada się nie zanieczyszczając środowiska w przeciwieństwie do skóry syntetycznej. Poza tym zwykły zjadacz chleba kupuje takie obuwie raz na kilka lat. Chciałabym tutaj również wspomnieć o podróbkach butów Emu czy UGG - noszenie tych sztucznych podróbek jakich pełno obecnie na półkach sklepowych może prowadzić do poważnych konsekwencji takich jak stałe zniekształcenia stopy i/lub grzybica. Ale nie o tym miał być dzisiejszy post! Przejdę więc do konserwacji i czyszczenia skórzanego obuwia.

Moje buty staram się dokładnie czyścić przynajmniej raz w miesiącu. Wyczyszczenie dwóch par butów zajmuje mi około pół godziny. Myślę, że nie jest to jakoś super długo, a efekty są widoczne przez cały czas. Zaczynam oczywiście od pozbycia się kurzu i ewentualnych plam. Kozaki przecieram wilgotną szmatką, a Emu czyszczę szczoteczką do zamszu. Jeżeli są bardzo brudne do letniej wody dodaję trochę szamponu dla dzieci i delikatnie myję je pianą(!) naniesioną na szmatkę z mikrofibry. To ważne, że Emu nie wolno nam zamoczyć! Buty są wprawdzie wodoodporne, ale tylko do jakiegoś stopnia. Po takim zabiegu trzeba poczekać oczywiście aż wyschną. 

Zacznę może od Emu. W wyniku czyszczenia ich pianą szamponu dla dzieci moje buty straciły kolor, po prostu wyblakły. Jakiś czas temu zakupiłam więc specjalny renovator do odnowienia i odżywienia ich koloru. W ciągu zimy użyłam go dwukrotnie i jestem bardzo zadowolona z efektu. Jest to specjalna farbka, więc trzeba wybrać odpowiedni kolor do naszego obuwia. Mój to średni brąz. Zalecam przy jego użyciu założenie rękawiczek ochronnych i wyjście na dwór. Zapach nie jest przyjemny i może narobić w naszym organizmie sporo zamieszania. Końcowy efekt jest na prawdę świetny, byłam bardzo przyjemnie zaskoczona. Po wyschnięciu preparatu buty należy "wyczesać" szczoteczką do zamszu. Kupiłam go w lokalnym sklepie obuwniczym - 200ml/18zł.



Następnie aby ochronić moje buty przed przenikaniem wilgoci, zabrudzeniami oraz tłustymi plamami spryskuję je specjalnym protectorem. Wiem, że zarówno Emu jak i Ugg mają w sprzedaży "swoje" preparaty impregnujące i są one bardzo drogie. 
Ten, który ja posiadam sprawdza się bardzo dobrze i nie czuje potrzeby zmieniania go na inny.
Kupiłam go w lokalnym sklepie obuwnicznym. 400ml/19.99zł. 


Po wyschnięciu buty prezentują się świetnie i wiem, że będą tak wyglądały przynajmniej przez 2-3 tygodnie ;)


Jeżeli chodzi o kozaki to po przetarcu ich wilgotną szmatką sięgam po pastę do butów w płynie. Dzięki wygodnej gąbce łatwo i równomiernie można rozprowadzić preparat. Robię to dwukrotnie za każdym razem czekając aż pasa wsiąknie w but.


Następnie trzeba odzyskać delikatny połysk butów. W tym celu sięgam po stare rajstopy czy podkolanówki. Są idealną polerką do obuwia. 


I to tyle! Tak właśnie wyglądają moje buty po czyszczeniu. Oczywiście są na nich widoczne ślady użytkowania, ale myślę, że prezentują się bardzo dobrze. Chodzę w nich praktycznie non-stop. W mroźne i suche dni zawsze zakładam Emu, po kozaki sięgam gdy zaczynają się roztopy czy dzień jest deszczowy/wilgotny. Podejrzewam, że zarówno jedne jak i drugie będą mi służyły jeszcze przez długi czas.



Pozdrawiam Was cieplutko!
A.

2 komentarze:

  1. marzę, żeby kiedykolwiek którekolwiek z moich butów tak błyszczały dłużej niż 10 minut :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomiędzy takim konkretnym czyszczeniem przecieram je najpierw wilgotną ściereczką, a potem suchą bawełnianą wycieram do sucha i praktycznie przez cały czas się błyszczą ;)
      Wiadomo, że jeżeli na dworze leje niesamowicie czy mamy nieprzyjemne roztopy to się brudzą, ale ogólnie nie mam większych problemów aby w ciągu kilku minut przywrócić im blask ;)

      Usuń